24 kwietnia 2012

Rozdział 12 .

Pół roku później ...
- Na pewno masz wszystko ? - spojrzałam na spakowaną walizkę Ryan'a .
- Na pewno .
- Będę tęsknić . Co ja będę robić przez tydzień ?
- Nie wiem . Najgorsze jest to , że Brown też jedzie . No i ja też będę za tobą tęsknić ..
- Szkoda , że Chels jedzie . I nie wyrywaj tylko żadnej laski - zaśmiałam się i pocałowałam go .
- Oczywiście , że nie . Kocham tylko ciebie . Tylko z tobą chcę być .
- Ooo . Też cię kocham ..
- Sorki , ale muszę się zmywać .
- Tak szybko ?
- Niestety . Na razie . To tylko tydzień .
- Dla ciebie tylko tydzień , dla mnie wieczność .
Ryan podniósł walizkę z mojego łóżka  i kierował się w stronę drzwi . Przyciągnęłam go jeszcze do siebie .
- Naprawdę muszę iść . Za 10 minut mam autobus . Pa .
- Pa . Kocham cię !
- Ja ciebie też !
Ryan zniknął z poza pola mojego widzenia . Zatrzasnęłam drzwi od domu . Rodzice znów z knajpie . Przeszłam do kuchni . Z lodówki wyciągnęłam dwie puszki Spirte'a i poszłam schodami na górę .
                                                                           *
Trzy dni później , w środę , jak zawsze nikogo w domu nie było po za mną . Siedziałam na sofie w salonie trzymając laptopa na kolanach i grzebałam po Facebook'u . Przeglądając zdjęcie Hayley ( przyjaciółki z St.Joseph ) przyszła do mnie wiadomość na chacie . Zdziwiłam się , bo była od Luci i irytowało mnie to , że Luca ma mnie jeszcze z znajomych .
< Mam dla ciebie szokującą wiadomość > - tak właśnie wyglądało to krótkie zdanie przysłane przez chłopaka .
< Jaką ? >
Po kilku sekundach przyszła odpowiedź :
< Dawid dziś rano do mnie dzwonił i nie wiesz co się stało >
< Co ? >
< Ryan przespał się z Chelsea ! > - ta wiadomość powaliła mnie .
< Że co ? Ale skąd to wiesz ? >
< No Dawid też jest na tym obozie i wie . Nie okłamuję cię . >
< No ja ci wierzę , ale zawiodłam się na Ryan'ie . Znamy się tak długo >
< A ja na Chelsea >
< Może wpadniesz do mnie ? Nikogo nie ma >
< Spoko . Może razem coś wymyślimy :) >
< Ok , czekam >
Płakałam około 15 minut , kiedy ktoś zapukał . Otworzyłam drzwi i zobaczyłam smutną twarz Luci . Wszedł do środka i bezsłownie mocno mnie do siebie przytulił . To była bajeczna chwila . Myślałam , że teraz wszystko się ułoży . Znów będę z Lucą i wszystko będzie jak dawniej . Luca w końcu się odsunął a ja cicho powiedziałam :
- Przykro mi ..
- Mi też . Teraz zdałem sobie sprawę , że nie obchodzi mnie Chelsea , ale obchodzisz mnie ty . Byłem tylko z nią , bo chciałem z tobie wzbudzić zazdrość . W głębi serca czułem , że ty nadal mnie kochasz .
- Na prawdę ? To wszystko tylko i wyłącznie dla mnie ?
- Tylko dla ciebie . - chłopak odgarnął grzywkę z mojego czoła . Nasze nosy prawie się stykały , a po chwili namiętnie mnie pocałował . Wcale się nie wyrywałam . Z resztą ja w tym momencie nie zdradziłam Ryan'a . On zrobił znacznie coś gorszego .
- Możemy być razem ? - spytał po chwili .
- A Chels ?
- Nie obchodzi mnie ona , tylko ty . Tylko na tobie mi zależy . A nie na tej laluni .
- Dziękuję . I miałam nadzieję , że to powiesz . Z resztą strasznie się stęskniłam .
- A ja to nie ? Ja bardziej . Miałem dość przynudzania Chelsea . - Luca znów mnie pocałował . Cieszyłam się ,że znów z nim jestem , ale byłam załamana sytuacją z Ryan'em . Znaliśmy się tyle lat , a on mi teraz to robi .. Łamie serce ...
___________________________________________________
Hej . Wiem że całkowity obrót sprawy , ale podoba się ? Napiszcie w komach . I oczywiście za wszystkie dziękuje :D
Do następnego rozdziału :D

5 komentarzy:

  1. Extra jak poprzednie

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie! Super ten obrót, ale mam wątpliwości, czy Luca nie robi sb jaj... Wszystko zobaczę w następnym rozdziale!

    OdpowiedzUsuń
  3. pomysł jest fajny ale mi się te wypowiedzi zlewają bo przecież mam okulary :/

    OdpowiedzUsuń

dziękuje za chociaż jeden komentarzyk ♥ ; ]