Dawid obserwował mnie cały czas swoimi pięknymi , czekoladowymi oczkami .
- To czemu nie ma mojego skarba od trzech dni w szkole . W ogóle sie ze mną nie kontaktował , ani telefnicznie , nawet sms'a nie wysłał .
- Spokojnie Dayana . Jest absolutnie zdrów . Nie ma go , ponieważ jego przyrodni brat wrócił .
- Jak to ? To on ma brata ? Nic mi o tym nie mówił . - w tej chwili poczułam , że zawiodłam się na Luce . - Ale skąd wrócił ? - w głowie miałam tysiąc nie zadanych pytań - Opowiedz mi coś o nim . Jeżeli wiesz .
- Ma na imie Bryan . ma 17 lat . Rok temu wyjechał do jakiegoś colleug'u w Hollywood w stanie Floryda.
- Wiem . Geografi to ty mnie nie ucz .
- No i tydzień temu wrócił .
- Szkoda mi tylko ciebie .... Twój własny chłopak nie powiedział ci , że ma przyrodniego brata .
- Wiem . Też się trochę zawiodłam ...
_______________________________________
U góry napisałam wam epilog nowego rozdziału . Przepraszam was , ale nie będe teraz miała czasu aby dodać nowy rozdział ... Wiecie - szkoła . Cały tydzień sprawdziany i wg . Zaglądajcie na bloga co dziennie . postaram się coś dodać ; D
Tylko napiszcie mi wogóle czy dalej opłaca sie to pisać ? Bo bez sensu gdybym pisała a i tak nikt by tego nie czytał jak mi sie wydaje .... ; O
Przykro mi ....
Pewnie, że się opłaca! Ty smutysiu... <33 Jak chcesz się czasem zainspirować, wpadnij do mnie.. :**
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Lara <3